Najpiękniejsze szopki bożonarodzeniowe w Warszawie
Święta 2025: Najpiękniejsze szopki bożonarodzeniowe w Warszawie. Ruchome, ceramiczne i imponujące skalą.

Pierwszą w historii szopkę zainscenizował w 1223 roku Franciszek z Asyżu w usytuowanym na zboczu góry miasteczku Greccio w centralnych Włoszech. Największą może poszczycić się Alicante (od ustanowienia rekordu Guinnessa pięć lat temu nikomu nie udało się zbudować figur wyższych niż te hiszpańskie, mierzące blisko 20 metrów), a najbardziej widowiskowymi – Kraków, którego doroczny konkurs szopkarski został wpisany na listę dziedzictwa niematerialnego UNESCO.
Historia najsłynniejszej, a w dodatku ruchomej, szopki w stolicy sięga 1946 roku. (...) wtedy zrodziła się myśl, by podarować mieszkańcom uśmiech.
Wystarczy jednak krótki spacer po stolicy, by przekonać się, że zachwycają i te warszawskie: rozlokowane w okolicach Krakowskiego Przedmieścia, schowane w kościołach na Bielanach, Żoliborzu czy Pradze.
Ruchoma szopka w kościele Przemienienia Pańskiego (Miodowa 13)

Historia najsłynniejszej, a w dodatku ruchomej, szopki w stolicy sięga 1946 roku. To wtedy miało miejsce poświęcenie kościoła Przemienienia Pańskiego (pierwszego odbudowanego w powojennej Warszawie) i wtedy zrodziła się myśl, by podarować mieszkańcom uśmiech.
Pierwotny kształt, konstrukcję (opiera się na systemie kół, przekładni i pasów) oraz nieoczywistą koncepcję (od początku miała łączyć wątki biblijne z patriotycznymi) szopka zawdzięcza dwóm braciom kapucynom – Piusowi Janowskiemu i Konradowi Wyczawskiemu. Obecny wygląd (w 2020 roku została odnowiona i ujednolicona plastycznie) – zespołowi artystycznemu Teatru Lalki i Aktora w Łomży. Co nie znaczy, że jest projektem zamkniętym – co roku przechodzi transformację, odpowiadając na przesilenia historyczne i zmieniający się krajobraz świata.
Choćby dziś, wraz z królami, pasterzami i aniołami, żłóbek odwiedzają figurki reprezentujące strażaków czy członków rodziny Ulmów, mijając w tle panoramę Starego Miasta oraz Bazar Różyckiego.



Ruchoma szopka w kościele Przemienienia Pańskiego, ulica Miodowa, Warszawa 2025. Photo: Warsawslook
Ascetyczna szopka w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela (Świętojańska 8)
Szopka w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela stanowi replikę fragmentu Bazyliki Narodzenia Pańskiego w oddalonym o cztery tysiące kilometrów od Warszawy Betlejem. Tworzą ją dwa kamienne mury, u których zbiegu widnieje niski portyk reprezentujący historyczne wejście do świątyni. Pierwotne wrota, wysokie i szerokie na kilka metrów, stopniowo bowiem zwężano i obniżano, by chronić święte miejsce przed grabieżami. Dziś, chcąc przekroczyć tę Bramę Pokory, należy się schylić, zwolnić i uniżyć.
Odchodząc od symbolicznego żłóbka, warto przejść wzdłuż prawej ściany archikatedry, gdzie czeka feeria barw – wnętrze kościoła wypełniło też kilkadziesiąt innych szopek, wykonanych przez uczniów okolicznych szkół.
Szopka z przesłaniem w kościele Świętego Krzyża (Krakowskie Przedmieście 3)

Szopka w kościele Świętego Krzyża na Krakowskim Przedmieściu to, jak piszą księża misjonarze, ikona dzisiejszego świata. Zburzone Betlejem symbolizuje harmonię łamaną przez wojny, konflikty i przemoc. Ale nawet na pustyni, pośród ruin i popiołów, pojawia się światło – kwitnący step. „Św. Paweł nie mówi: «niech zapanuje pokój na świecie», ale: «w sercach waszych». To tam rozstrzyga się los świata” – kwitują duchowni.


Szopka w kościele Świętego Krzyża, ulica Krakowskie Przedmieście, Warszawa 2025. Photo: Warsawslook
Istnieje kilka legend związanych z nazwą lewobrzeżnej, północnej dzielnicy Warszawy. Dwie najpopularniejsze splatają jej historię z kamedułami — „Bielany” miały się wziąć albo od białych habitów zakonników, albo od koloru klasztoru, który ci zamieszkiwali.
Bogata w symbole szopka w kościele Akademickim św. Anny (Krakowskie Przedmieście 68)
W zderzeniu z obfitą ornamentyką kościoła św. Anny (barokowe freski i ołtarz, obezwładniający skalą prospekt organowy, rzeźbiona ambona, XVI-wieczne sklepienia kryształowe) szopka wykonana przez studentów duszpasterstwa akademickiego wydaje się ascetyczna. Ot, czarne sukno, lampa w kształcie gwiazdy, a zamiast żłóbka, udrapowane płótno ze złotych nici. Bogata jest tu za to symbolika.
Kolor tkaniny spowijającej bożonarodzeniową grotę jest metaforą otchłani i zapowiedzią nocy paschalnej – męki oraz śmierci. Umiejscowiona nad Jezusem betlejemska gwiazda, prowadząca mędrców ze Wschodu, to znak objawienia, a także kresu wszelkich poszukiwań i dróg. Z kolei punkty świetlne mają nieść nadzieję, zdolną rozproszyć każdy mrok.
Majestatyczna szopka przy kościele św. Aleksandra (Plac Trzech Krzyży)

Choć szopka rozstawiona przed klasycystycznym kościołem na placu Trzech Krzyży imponuje przede wszystkim rozmiarem (naturalnej wielkości figury ułożone od trotuaru aż po portyk), w jej odbiorze kluczowa jest skala mikro – dostrzeżenie precyzji wykonania, przyjrzenie się subtelnym detalom i gestom przedstawionych postaci.


Szopka przy kościele św. Aleksandra, Plac Trzech Krzyży, Warszawa 2025. Photo: Warsawslook
Dopiero wtedy zauważa się, że Świętej Rodzinie i aniołom towarzyszy sylwetka ks. Jakuba Falkowskiego – pierwszego proboszcza parafii św. Aleksandra i założyciela mieszczącego się tuż obok Instytutu Głuchoniemych w Warszawie – który swoją posługę poświęcił osobom niesłyszącym. Poprzez układ dłoni duchowny wypowiada w języku migowym słowo „Jezus”.
Malownicza szopka przed kościołem św. Piotra i Pawła (Nowogrodzka 51)

Przed kościół św. Piotra i Pawła najlepiej udać się już po zmroku, gdy na fasadzie świątyni rozjarzają się nisze, wewnętrzny blask uwydatnia rozetowy witraż, a w portalu rozciągającym się nad głównym wejściem rozpoczyna się iluminacja świetlna, raz lśniąca w gwieździstym granacie, raz w kolorze oczekiwania – fiolecie.

Barwne promienie stanowią piękne tło dla równie migotliwej szopki – ze złocistą gwiazdą betlejemską nad strzechą i z choinkami oplecionymi lampkami. Zachęcamy jednak, by podczas jej zwiedzania przekroczyć próg kościoła – tam czeka was jeszcze jeden skąpany w świetle żłóbek. Ten jednak tylko dla wytrwałych, szczegóły pozostawiamy w tajemnicy.
Minimalistyczna szopka w kościele oo. Dominikanów na Służewie (Dominikańska 2)

Serce świątyni, wznoszonej w latach 1983–1993 według projektu Władysława Pieńkowskiego, stanowią żelbetowe żebra wspierające wysokie sklepienie sacrum. W miejscu ich zbiegu umocowano drewniany krucyfiks, na którym Jerzy Nowosielski, tuż przed śmiercią, wymalował postać Ukrzyżowanego. Jak tak konsekwentnej, prostej, a zarazem wyrazistej w przekazie kompozycji nie przytłoczyć?


Szopka w kościele oo. Dominikanów na Służewie, Warszawa 2025. Photo: Warsawslook
Ano szopką, której najjaśniejszym punktem będą nie figurki, lecz fresk z gwiazdą betlejemską — w dodatku zwieńczoną płomienną aureolą zamiast ogona — do której sunąć będą ptaki ze wszystkich stron świata. Tylko tyle i aż tyle.
Tradycyjna szopka w bazylice katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika (Floriańska 3)

W trosce o zwierzęta, bazylika zrezygnowała z wystawianej dotąd co roku żywej szopki, jednak obecna wcale nie ustępuje rozmachem. Aby znaleźć żłóbek zaaranżowany pod obrazem przedstawiającym św. Antoniego Padewskiego, patrona dzieci i osób zaginionych, należy przejść przez trzy imponujących rozmiarów nawy świątyni (może ona pomieścić nawet 8 tysięcy wiernych) i skierować się na prawo.


Tradycyjna szopka w bazylice katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika, ulica Floriańska, Warszawa 2025. Photo: Warsawslook
Tam czeka nas klasyka gatunku – ceramiczne figury Świętej Rodziny, pasterzy, króli i zwierząt, drewniana stajenka wypełniona sianem i wcale nie tak popularny dziś motyw drabiny – połączenia nieba z ziemią.
Drewniana szopka w kościele pokamedulskim pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na Bielanach (Dewajtis 3)

Istnieje kilka legend związanych z nazwą lewobrzeżnej, północnej dzielnicy Warszawy. Dwie najpopularniejsze splatają jej historię z kamedułami — „Bielany” miały się wziąć albo od białych habitów zakonników, albo od koloru klasztoru, który ci zamieszkiwali. Czy to więc nie ciekawe, że w przynależącym do kompleksu kościele stoi dziś prawdopodobnie jedna z najbardziej kolorowych szopek stolicy?


Drewniana szopka w kościele pokamedulskim pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na Bielanach, Warszawa 2025. Photo: Warsawslook
Nie tylko to czyni ją jednak szczególną. Zamiast na sianie, jak większość w zestawieniu, rozstawiono ją na płótnie imitującym śnieżny puch, prócz Świętej Rodziny prezentuje aż 41 postaci i wykonano ją nie z popularnej ceramiki, lecz z drewna. A dokładniej – wyrzeźbił ją Józef Wilkoń: ilustrator (jego prace zdobią blisko dwieście książek dla dzieci i dorosłych), malarz i scenograf. Wychodząc ze świątyni, rozejrzyjcie się po okolicy. W poszukiwaniu mitycznej bieli i karuzeli, również dłuta mistrza.
Świetlista szopka w kościele św. Stanisława Kostki (Kardynała Stanisława Hozjusza 2)

Ta zaczarowana instalacja mieści się w podcieniach jednej z kaplic żoliborskiego kościoła św. Stanisława Kostki. Mamy tu drewnianą stajnię, żywe drzewka, figurki z malowanej ceramiki, a nad nimi granatową kurtynę z gwiazd. Patrząc w ich stronę, składamy wam życzenia na dziś oraz cały 2026 rok – gwiazdka z nieba to za mało, niech sprzyja wam cały kosmos!


Szopka w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, Warszawa 2025. Photo: Warsawslook
Szopki można oglądać od Wigilii aż do święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Boskiej Gromnicznej).

Może Ci się też spodobać
