Warszawskie Sklepy Cynamonowe — zmysłowy projekt pięciu marek inspirowany Schulzem
Pięć polskich marek tworzy wspólną świąteczną opowieść — świat marzeń inspirowany Schulzem, od aromatów i świec po biżuterię i wypieki. Handel, który staje się sztuką.

Przygotowując się do świąt — choć wciąż bez choinki w domu (od kilku lat króluje u mnie wersja sztuczna) — powoli wchodzę w rytm zimowej Warszawy, która coraz wyraźniej zmierza ku scenerii świątecznej stolicy, otwierając swoje pierwsze bożonarodzeniowe jarmarki.
Jednym z elementów najmocniej kojarzących mi się z tym okresem jest cynamon — ciepły, korzenny, obiecujący atmosferę świąt.
Te prawdziwie szlachetne handle, w późną noc otwarte, były zawsze przedmiotem moich gorących marzeń…
W takim nastroju w Warszawie pojawiła się zmysłowa inicjatywa–manifest pięciu stołecznych marek: modowych, gastronomicznych i perfumeryjnych. Zrodzona z miłości do piękna i dobrego smaku, wyrastająca z wyobraźni Brunona Schulza, a jednocześnie żyjąca w dzisiejszej Warszawie, pachnąca współczesnością.
To projekt, który powstał na czterdzieści dni i nocy — od 15 listopada do 24 grudnia — jednocząc marki Lukullus, Mood Scent Bar, Jagg Jewels, Ania Kuczyńska i Happa to Mame, wspólnie tworzące opowieść o handlu zbliżającym się do sztuki.
„Pod szyldem Warszawskich Sklepów Cynamonowych my, poetki i poeci stołecznego handlu, stowarzyszamy się na czterdzieści dni i nocy w imię dobrego smaku i rozkoszy. Za cel obieramy błogostan. Za środek do celu: piękno. Każde z nas przygotuje dla Was sensualny przedmiot pożądania dostępny w naszych sklepach”.

Pięć marek, pięć interpretacji
Punktem wyjścia jest świat Schulza — jego „Sklepy cynamonowe”, pełne barw i zafascynowania drobnymi elementami codzienności widzianej oczami dziecka. Każdy twórca wchodzi w ten świat z własną historią i wrażliwością, ale spotykają się w jednym miejscu: miłości do dobrego smaku i przyjemności.
Tytuł opowiadań Schulza od lat wydawał nam się pięknym tematem na Gwiazdkę. (...) Chcieliśmy współpracy wielopoziomowej, mocnej, mającej silne powody do zaistnienia
„Te prawdziwie szlachetne handle, w późną noc otwarte, były zawsze przedmiotem moich gorących marzeń…” — pisał Schulz.
Warszawska reinterpretacja otwiera drzwi do podobnego uniwersum — pełnego smaków, drobnych rytuałów i zmysłowości. Każda marka stworzyła własny przedmiot, „pięć cynamonowych towarów, talizmanów dobrego smaku i piękna” — jak mówi Ania Kuczyńska.


Od lewej: aromaterapeutyczny olejek o korzennych nutach, pachnący baśniową, odległą podróżą, Ania Kuczyńska / perłowe kolczyki Cassia w złotawym odcieniu przypominającym kolor zachodzącego słońca, Jagg Jewels. Photo: press material, Warszawskie Sklepy Cynamonowe
Jagoda Maruda, twórczyni Jagg Jewels, dodaje, że inicjatywa to „hołd magii handlu oraz wyobraźni obecnej w utworach Brunona Schulza” — i przypomnienie, że handel może być sztuką, pełną pasji, a nie jedynie „sprzedawaniem”.
Właściciele Lukullus, Albert Judycki i Jacek Malarski, dopowiadają: „Tytuł opowiadań Schulza od lat wydawał nam się pięknym tematem na Gwiazdkę. Od lat marzylibyśmy też o projekcie, który będzie czymś więcej niż szybkie instagramowe, okropny jest ten anglicyzm, kolabo. Chcieliśmy współpracy wielopoziomowej, mocnej, mającej silne powody do zaistnienia”.
Na co dzień tworzą historię cukiernictwa przepełnionego pasją i estetyką — wypieki i nie tylko stają się tu małymi dziełami sztuki. Jak mówią dalej, o sobie i pozostałych uczestnikach projektu, że „jesteśmy handlarzami przyjemnością. Pewnie między innymi dlatego biznes robimy dla przyjemności właśnie. (…) Łączy nas pogarda dla tandety i miłość dobrego smaku”.

Czterdzieści dni i nocy
Warszawskie Sklepy Cynamonowe to nie tyle współpraca, ile idea zanurzona w zmysłach — symboliczna deklaracja w imię piękna i rozkoszy. Stworzona w spójnej identyfikacji wizualnej, sięga do tego, od czego zaczyna się każda opowieść: fundamentu. Duszy opartej na pasji, lokalnym charakterze, wrażliwości i chęci dzielenia się.
Nieco ponad trzy tygodnie zostało do końca projektu — wystarczająco, by poczuć klimat cynamonowych sklepów: nutę magii, nostalgii i piękna. Bez pośpiechu.
Bo z roku na rok to właśnie spokój — a raczej jego brak — najmocniej kojarzy mi się z okresem świątecznym. Wszyscy gdzieś biegniemy, próbując zdążyć ze wszystkim naraz jeszcze przed świętami. Ta inicjatywa wchodzi w tę przestrzeń cicho, przypominając o drobnych znakach, które mogą przynieść odrobinę spokoju i zmysłowego oddechu.


Od lewej: świąteczna świeca woskowa Adela o zapachu lasu, w szklanym naczyniu, przywołująca nostalgiczny klimat dziecięcych świąt, Mood Scent Bar / japońska zielona herbata o nutach cynamonowych „Hojicha and Cinamon”, wprawiająca w stan zimowego otulenia, Happa to Mame. Photo: press material, Warszawskie Sklepy Cynamonowe

More festive ideas in the city
